niedziela, 5 maja 2013

Rozdział 3 { braciszek Stefana }

Gdy wyszłam z domu przyjaciółki dogoniła mnie Elena. 
- Mogę jechać z tobą? - zapytała. - Nie mam co robić.!
- Jasne wsiadaj. - Otworzyłam jej drzwi i skierowaliśmy się w strone jego domu. Szybko dojechałyśmy. 
Na początku pukania nikt nie otwierał drzwi, jednak po chwili stanął w nich blondyn . Popatrzył na mnie, po czym na Elenę, a jego mina diametralnie się zmieniała. O co mu chodzi? .
- Wejdźcie - Powiedział niby uśmiechnięty , przełykając ślinę . Weszłyśmy spokojnie do domy i zatkało nas . Dom był chyba z 3 razy większy od mojego . Weszłyśmy do salonu i usiadłyśmy na kanapie . Stefan zrobił to samo , ale po drugiej stronie .
- Pożyczyłeś mi kurtkę, a ja Ci jej nie zwróciłam. - Powiedziałam wyjmując rzecz. 
- I tylko po to przejechałaś Caroline, pół miasta. ?- zdziwił się. 
- Chciałam upewnić się czy na pewno przyjdziesz na moją imprezę. - Wypaliłam . Stefan spoglądał raz na mnie raz na Elenę . - Okay , czy ktoś w końcu może mi powiedzieć , co się z wami dzieję . ???
- Mnie nie pytaj . Sama chciała bym wiedzieć - Wydusiła Elena . W pewnym momencie do domu wszedł wysoki, dobrze zbudowany chłopak.
- Braciszku wróciłem - Krzyczał z progu - Uuu widzę świeżę mięsko .
Stefan wkurzony wstał szybko podbiegł do brata i zaciągnął go do jakiegoś innego pomieszczenia .
- Kto to jest . ? - zapytałam , na co Elena tylko wzruszyła ramionami . Czekałyśmy chwilkę , aż wrócą i pod dłuższej , bardzo dłuższej chwili wrócili .
- Caroline , Eleno , to mój Brat Damon - Wskazał na chłopaka stojącego obok .
- Lustrzane odbicie - Powiedział i popatrzył się na Elenę , na co Stefan szturchną go tylko ramieniem .
-Nie wiem zbytnio o co chodzi. Ale.. Stefan chcę cię widzieć, dzisiaj na mojej imprezie, o 20 nad jeziorem.. Jak chcesz możesz wziąć .. brata. Cześć. - Powiedziałam i razem z Eleną udałyśmy się do samochodu i pojechałyśmy do mnie . Elena prowadziła , bo ja nie zbytni czułam się dobrze .
- Nie wiesz może o co im chodzi ?? - spytałam .
- Nie mam zielonego pojęcia . Ale zdaje mi się jakbym kiedyś już ich gdzieś widziałam , tylko nie wiem gdzie - Odpowiedziała .
- Oni w ogóle jacyś dziwni są . Damon przyglądał się nam jakby chciał nas zjeść - Zaśmiałam się i w tym czasie dojechaliśmy do domu . Weszłyśmy szybko na górę i wywaliłam całą szafę . Nie mam się w co ubrać . To skandal .
- Jedziemy na zakupy - Powiedziałam stanowczo .
- Oj , poczekaj . - Rzuciła Elena . - Przecież nie musisz być ubrana w sukienkę.
- A ty jak idziesz ??
- W sukience - Powiedziała cicho .
- No właśnie - Uśmiechnęłam się - Jedziemy zaraz na zakupy . Dzwoń do Bonnie , a ja idę do łazienki .
Szybko poszłam do łazienki , i zrobiłam do co miałam zrobić . Dochodziła piętnasta , a więc poszłam z powrotem do pokoju gdzie siedziała już Bonnie .
- Tak długo mnie nie by . ? - zdziwiłam się .
- 2 może 3 minuty . Byłam koło was - Uśmiechnęła się Bonnie . Ja zrobiłam to samo i bardzo prędziutko wyszłyśmy .
Poszłyśmy do jednej , galerii , ale dopiero w drugiej znalazłam sukienkę . A w domu mam do niej buty i resztę rzeczy .
- Co myślicie . ?? - zapytałam dziewczyn i pokazałam im sukienkę .
- Śliczna - Wydukały razem . Szybko zapłaciłam i wyszłyśmy . Była już 17 . Rozwiozłam dziewczyny po domach i sama pojechałam do swojego .
- Chcesz obiad - Spytał tato gdy usłyszał , że wchodzę do domu . Ja tylko machnęłam ręką i poszłam na górę .
- Wszystko gotowe ?? Nad jeziorem - Krzyknęłam z góry .
- No już prawie . - Od krzyczał ojciec . Nalałam wody do wanny i się wykąpałam .  Dochodziła 18 , więc szybko zawinęłam się w ręcznik i wysuszyłam włosy , ułożyłam je normalnie . Przedziałek po środku i lekko je podkręciłam . Teraz makijaż . Zrobiłam szybko taki , a usta musnęłam malinowym błyszczykiem . Ubrałam się w moją śliczną sukienkę . Zobaczyłam na zegarek było chwilkę po 19 . Uśmiechnęłam się sama do siebie .- I jak ?? - Spytałam ojca jak zeszłam na dół . On się odwrócił się i oniemiał . 
- Wyglądasz . Boże .. No . Moja córka jest już dorosła - Powiedział i przytulił mnie . 
- Tato . Możesz powiedzieć po prostu , że ładnie wyglądam . ! - Uśmiechnęłam się - Zawieziesz mnie . ??
- Oczywiście !! . Tylko po co . ?? - zdziwił się - Przecież masz własna auto .
- No mam . Ale wiesz jest duża możliwość , że się upiję i jak wsiądę za kierownice , to będzie trochę nie miło - Uśmiechnęłam się żartobliwie , na co ojciec wyciągną Kluczyki i w pośpiechu wpakował mnie do auta . Całą drogę nie mogłam opanować śmiechu . 
- Przestań się tak śmiać - Powiedział ojciec . 
- Dobra , dobra , ale jedź trochę szybciej . Jestem solenizantką także nie ładnie mi się spóźnić . 
Ojciec nacisną na pedał i po chwili byliśmy już na miejscu . Nikogo  zbytnio na szczęście nie było . Tylko , Elena , Bonnie i kilka osób . Wysiadłam , ale ojciec mnie zatrzymał . 
- To dla ciebie . - Podał mi pudełeczko . Otworzyłam i ujrzałam śliczny łańcuszek . - Wszystkiego najlepszego.
- Dziękuje . - Uśmiechnęłam się i poszłam . Elena i Bonnie wyglądały ślicznie . 
- Ślicznie wyglądacie , - Wydukałam . 
-Dziękuje. Ty też - Opowiedziały obydwie . Elena była ubrana tak i miała takie buty . Do tego miała białą torebkę przez ramie i śliczny  makijaż który komponował się z jej włosami . Bonnie była ubrana tak . Uzupełniał to taki makijaż . 
- Wszystko już jest gotowe .  ? - zapytałam faceta , który organizował mi to przyjęcie . 
- Tak wszystko zapięte na ostatni guzik . 
------------------------------------------------------
I jak podoba się . ? ? ? . mi nie . 
Nowy nie wiem kiedy , ale na pewno nie dzisiaj . 
Napisałam , że Carolina ma teraz poznać Klausa , ale to będzie w przyszłym rozdziale . 
Nie wyrobiłam się :DD

4 komentarze:

  1. Hejka!
    Chciałam cię powiadomić, że zostałaś nominowana do Liebster Award.
    Pozdrawiam Costa z http://milosci-pierwotnych-i-nie-tylko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No co ty to pierdolisz. Przecież to jest genialne!!! Właśnie skończyłam czytać całego bloga i nie mogę już doczekać się kolejnych rozdziałów. :* Więc pisz szybko :D

    OdpowiedzUsuń